Wiadomości gminne

Ostatnie pożegnanie ks. infułata Czesława Wali [zdjęcia] [wideo]

31 maja w wieku 84 lat w Rudniku nad Sanem zmarł ks. infułat Czesław Wala – twórca Sanktuarium Matki Bożej, Bolesnej Królowej Polski, Pani Ziemi Świętokrzyskiej w Kałkowie – Godowie, wielki przyjaciel pawłowskiej ziemi, Honorowy Obywatel Gminy Pawłów.

Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się 4 czerwca w rodzinnym Rudniku nad Sanem. Ciało kapłana zostało przywiezione do Kałkowa 5 czerwca. Wtedy odbyło się nabożeństwo pożegnalne przede wszystkim dla parafian.

Nabożeństwo dla parafian – 5 czerwca
Fot. Piotr Maj, Jarosław Zapała / Kronika Pawłowska

– Najukochańszy Księże Infułacie Czesławie, przyszło mam dziś żegnać się z Tobą. My, Twoi zawsze wierni parafianie, nim Cię pożegnamy, pragniemy podziękować Bogu Wszechmogącemu za Twoje życie, za to, że posłał Cię na tę naszą ziemię świętokrzyską, byś jako kapłan przybliżył nam Boga.
Kiedy przed laty przyszedłeś na naszą skromną i ubogą ziemię kałkowsko-godowską, ze smutkiem trzeba dziś przyznać, że wówczas niewielu witało Cię z entuzjazmem i otwartymi ramionami, a mimo to nie poddałeś się. Tej ziemi oddałeś całe swoje serce, darząc ją wielkim uczuciem. Zafascynował Cię jej krajobraz, poruszyła Cię jej historia, ukochałeś jej lud. W tej głuszy stworzyłeś dzieła, których człowiek, zwłaszcza o tak słabym zdrowiu, borykający się z tyloma problemami i przeciwnościami, bez Bożej pomocy nie mógłby stworzyć. Ty, Księże Infułacie, wiedziałeś, że aby otworzyć te zatwardziałe serca na Boga, trzeba zaszczepić i pielęgnować w nich wrażliwość. Dlatego stworzyłeś teatr, scholę, grupę ministrantów, czuwania modlitewne, wspólne pielgrzymki, angażując całe rodziny i kolejne pokolenia. Teatr, Twego imienia, już od blisko pół wieku do dziś dostarcza pielgrzymom wzruszeń i pomaga zrozumieć tajemnicę Męki i Śmierci Chrystusa. W ogromnych trudach i represjach tworzyłeś naszą parafię, a za patrona obrałeś Świętego Maksymiliana Marię Kolbe. Sanktuarium, Golgota Martyrologii Narodu Polskiego, Dom Ludzi Starszych, Warsztat Terapii Zajęciowej, Zakład Aktywności Zawodowej, Sierociniec, Hospicjum, Eremy i Twoje ostatnie niedokończone dzieło Ogólnopolski Dom dla Osób Niesłyszących, Samotnych i Niepełnosprawnych… o wszystkich Twych dziełach i inicjatywach, a także o licznych honorach i najwyższych odznaczeniach, Księże Infułacie, wiemy i pamiętamy. Ale dla nas, parafian, Księże Czesławie, byłeś przede wszystkim skromnym, dobrym Człowiekiem o wielkim sercu i niezwykłej umiejętności zjednywania sobie ludzi. Pokazałeś nam jak żyć, jak się modlić, uczyłeś nas miłości do Boga i ojczyzny, szacunku i zrozumienia dla drugiego człowieka, zwłaszcza chorego, cierpiącego, niepełnosprawnego. Byłeś dla nas nauczycielem, powiernikiem trosk i radości, duchowym przewodnikiem, przyjacielem i ojcem. Wielu z nas tu obecnym udzielałeś Chrztu Świętego, Pierwszej Komunii Świętej, Bierzmowania, Sakramentu Małżeństwa, udzielałeś nam rozgrzeszenia w Sakramencie Pokuty i żegnałeś naszych bliskich, którzy odeszli na wieczny spoczynek. Wychowałeś wielu księży i wiele sióstr zakonnych. Ty, Księże Infułacie, nas parafian miałeś zawsze w swej pamięci, w swych myślach i modlitwach. Wszystkie sprawy zawierzałeś Maryi, rozmodlony, na kolanach z różańcem w dłoniach Byłeś wielkim człowiekiem, prawdziwym patriotą i czcigodnym kapłanem, który odmienił oblicze naszej świętokrzyskiej ziemi.
7 czerwca obchodziłbyś Księże Infułacie swój Jubileusz – 56 rocznicę Święceń Kapłańskich. Nie doczekałeś …
Odszedłeś, Księże Infułacie, do domu Ojca, w uroczystość zesłania Ducha Świętego, w święto, w które przed trzydziestu siedmiu laty sprowadziłeś z Lichenia do Kałkowa-Godowa kopię cudownego obrazu Matki Bożej Licheńskiej, aby Maryja stanęła u stóp Świętego Krzyża.
My, parafianie, stoimy tu dziś pogrążeni w głębokim żalu i smutku… ale ufamy, że będziesz upraszał dla nas opiekę i łaski u Matki Bożej Bolesnej Królowej Polski, Pani Ziemi Świętokrzyskiej, którą tak ukochałeś, a która dziś przytula Cię do swego serca.
Dziękujemy Bogu i Maryi za to, że mieliśmy ten zaszczyt i to wielkie szczęście, że byłeś, Księże Infułacie, częścią naszego życia i naszej społeczności.
Za mało było okazji i zabrakło czasu, aby Ci, Księże Infułacie, za wszystko podziękować. A za każde nawet najmniejsze złe słowo, zaniedbanie, brak naszego wsparcia w trudnych dla Ciebie chwilach, dziś każdy z nas tu obecnych może w swoim sumieniu Cię, Księże Czesławie, przeprosić.
„Pod wieczór życia będą cię sądzić z miłości” te słowa Św. Jana od Krzyża upodobałeś sobie, Księże Infułacie, i były one Twoim drogowskazem. Nasza tu obecność i modlitwa niech będzie świadectwem i potwierdzeniem, jak wiele otrzymaliśmy od Ciebie dobra, zrozumienia i miłości.
Podczas ostatniego z Tobą spotkania, kiedy to grupą parafian byliśmy, kochany Księże, odwiedzić Cię w Rudniku w czasie Twojej choroby, pomimo cierpienia tryskałeś radością i optymizmem. Powiedziałeś nam: „Jak tylko stanę na nogi, chciałbym odwiedzić Kałków”. Tak. Przyjechałeś do Kałkowa i to jest Twoja ostania podróż. I tu zostajesz – z nami! Nie zostawiasz nas sierotami. Kochany Księże Infułacie, nasz Ojcze drogi, nie mówimy żegnaj, do zobaczenia kiedyś…
Na zawsze pozostaniesz w naszych sercach i modlitwach. Spoczywaj w pokoju! – żegnali swojego wieloletniego duszpasterza parafianie parafii Kałków – Godów.

Główne uroczystości pogrzebowe odbyły się 6 czerwca. Przygotowali je: ks. kan. Zbigniew Stanios, kustosz sanktuarium, jego kapłani współpracownicy, wspólnota Braci Chrystusa Cierpiącego, pracownicy sanktuarium oraz parafianie.

Mszy św. pogrzebowej, sprawowanej na ołtarzu polowym przewodniczył bp Henryk Tomasik, a z kapłanami z kilku diecezji celebrowali biskupi: Jan Piotrowski z Kielc, Edward Frankowski z Sandomierza oraz sufragan Piotr Turzyński.

Wśród rzeszy uczestników pogrzebu byli górnicy, hutnicy, przedstawiciele władz różnego szczebla, służby mundurowe, bractwa, stowarzyszenia, zakony, a także głuchoniemi, którzy długie lata byli szczególnie bliscy ks. Wali.

Homilię wygłosił ks. prof. Wiesław Przygoda, kapłan pochodzący z Kałkowa, wychowanek ks. Wali.

– Proboszcz często mówił nam, że trzeba zabiegać o serca młodych ludzi, a oni przyprowadzą rodziców do kościoła. Mówił także, że nigdy nie miał jakiejś całościowej wizji tego miejsca. To rodziło się na kolanach. Bliskość Świętego Krzyża, najstarszego polskiego sanktuarium, zaowocowała myślą, by u jego stóp powstało miejsce kultu Matki Bożej, która na Kalwarii stanęła u stóp krzyża. Nie działał politycznie, ale wiedział, że modlitwa zmienia serca ludzi. Stąd sobotnie czuwania modlitewne w intencji Ojczyzny i cierpiących w stanie wojennym. Z modlitwy za Ojczyznę zrodziła się Golgota Świętokrzyska. Ks. Infułat mówił, że w niej musi być utrwalone cierpienie narodu przynajmniej ostatnich 200 lat, a sanktuarium postrzegał jako wotum za ocalenie Ojczyzny od ateizmu – mówił ks. Przygoda.

Przemówienia pożegnalne po Mszy św. trwały ponad godzinę. Listy pożegnalne nadesłali między innymi prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki.

„Z głębokim smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci ks. inf. Czesława Wali. Żegnamy dzisiaj wybitnego kapłana i gorącego patriotę, który całym sercem kochał ziemię świętokrzyską i jej mieszkańców, a swoje życie poświęcił służbie Bogu, Kościołowi, bliźnim i Ojczyźnie. Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej Królowej Polski w Kałkowie-Godowie jest miejscem kultu, wyrażającym wartości chrześcijańskie, które od 1054 lat stanowią fundament naszej tożsamości narodowej. Zarazem to też żywy, wciąż rozwijający się pomnik polskiej wspólnoty, ukazujący dzieje ojczyzny poprzez pryzmat żywej wiary. Wreszcie, miejsce to skupiło także szereg inicjatyw dobroczynnych, służących z pożytkiem tak ciału, jak i duszy ludzkiej.” – napisał prezydent Andrzej Duda.

„Żegnamy dzisiaj wspaniałego duszpasterza i budowniczego. Sanktuarium wraz z towarzyszącymi mu obiektami – między innymi Golgotą, Panoramą Świętokrzyską, Wioską Dzieci Niepełnosprawnych, Domem Ludzi starszych i hospicjum – to dzieło życia księdza Wali. Wszyscy, którzy mieli okazję zetknąć się z tym wspaniałym kapłanem, pamiętają jego ofiarność, aktywność i żarliwą wiarę. Od początku angażował się w sprawy społeczne, narażając się komunistycznej władzy. Udzielał schronienia opozycjonistom czasu PRL, pomagał prześladowanym, organizował czas młodzieży i dzieciom, opiekował się niepełnosprawnymi. Do końca swych dni pragnął pomagać potrzebującym. Ostatnim jego dziełem była budowa katolickiego Ośrodka dla Głuchych. Choć jej nie ukończył, przekazał to dzieło swoim następcom i kontynuatorom.” – napisał premier Mateusz Morawiecki.

„Żegnamy księdza infułata Czesława Walę, twórcę i wieloletniego kustosza Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Kałkowie, proboszcza parafii Kałków, Honorowego Obywatela gminy Pawłów. Naszego serdecznego przyjaciela i duchowego przewodnika. Odszedł od nas w wieku 84 lat.
Ksiądz infułat sprawował funkcje proboszcza parafii w Kałkowie od 1981r. W owym czasie Kałków był niewielką wioską bez kościoła. Ksiądz infułat podjął ogromne wyzwanie, w krótkim czasie powstał w Kałkowie kościół i zaczęła się budowa sanktuarium. W ciągu kilku lat powstało sanktuarium, które obecnie jest jednym z najczęściej odwiedzanych przez pielgrzymów miejsc w Polsce.
Zawsze był przepełniony energią, podejmował ciągle nowe wyzwania, które byłyby trudne dla człowieka znacznie młodszego. Jeszcze w ostatnich latach, już w podeszłym wieku i nie najlepszym zdrowiu rozpoczynał kolejne inwestycje w swoim rodzinnym Rudniku. Wydaje się że pojęcie „niemożliwe” dla niego nie istniało. Przy realizacji swoich zadań często współpracował z samorządem gminy Pawłów. Ja miałem okazję, czy raczej zaszczyt i honor współpracować z księdzem infułatem Czesławem Walą przez ponad dwadzieścia lat. Zawsze podziwiałem go za jego niespożytą energię i pasję by pomagać ludziom.
Ksiądz infułat był wielokrotnie nagradzany. Otrzymał nagrodę im biskupa Jana Chrapka, order uśmiechu, krzyż kawalerski orderu odrodzenia polski, nagrodę IPN kustosza pamięci narodowej. Jednak my wszyscy, którzy go znaliśmy osobiście pamiętamy go nie ze względu na te zaszczyty ale na to jakim był człowiekiem. Jak potrafił zmieniać na lepsze otaczającą go rzeczywistość.
Ksiądz infułat od nas odszedł lecz jego dzieła zostaną:
pozostanie sanktuarium matki Bożej Bolesnej jako jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc województwa świętokrzyskiego. Miejsce do którego pielgrzymują tysiące ludzi,
pozostanie wioska dzieci niepełnosprawnych i ośrodek rekolekcyjny Eremy.
pozostaną również instytucje świeckie do których utworzenia ksiądz infułat przyczynił się ogromnie i które być może bez jego zaangażowania nigdy by nie zaistniały – Dom Pomocy Społecznej im Sue Ryder, Hospicjum w Kałkowie, Warsztaty Terapii Zajęciowej i amatorski teatr dramatyczny.
Dzieł księdza infułata jest znacznie więcej, nie sposób ich wszystkich wymienić, ale chyba jednym z najważniejszych jest to jak zmieniali się ludzie, którzy go znali. Jak potrafił aktywizować współpracowników i przyjaciół, jak potrafił wszystkich napełniać energią do działania, jak sprawiał że wszyscy jesteśmy odrobiną lepsi.
Za to wszystko co dla nas uczyniłeś księże Czesławie dziękujemy Ci z całego serca.
Dziękuję Ci ja w imieniu swoim, mojego poprzednika wójta Ignacego Gierady a także w imieniu całego samorządu gminnego.
Odpoczywaj w spokoju drogi przyjacielu.” – takimi słowami w imieniu lokalnych władz samorządowych ks. infułata pożegnał Marek Wojtas, wójt gminy Pawłów.

Po zakończonej ceremonii na ołtarzu polowym procesja liturgiczna z ciałem zmarłego kapłana przeszła do dolnego kościoła. Gdy kondukt pogrzebowy ruszył z ołtarza polowego, rozległy się okrzyki uczestników: „Święty natychmiast!”, „Santo subito!”.

Ks. inf. Czesław Wala został pochowany w bocznej kaplicy dolnego kościoła.

– Stał się niejako nowym kamieniem węgielnym dzieł, które stworzył – powiedział ks. Przygoda.

– Przy trumnie gorliwego i wręcz heroicznego kapłana dziękujemy za sakrament kapłaństwa, a szczególnie za kapłaństwo ks. inf. Czesława Wali i za te wielkie dzieła, które pozostawił w darze człowiekowi. One są znakiem jego gorliwej pracy duszpasterskiej – powiedział w słowie pożegnania bp Henryk Tomasik.

Opracowanie:
ks. Zbigniew Niemirski (Gość Niedzielny)
Piotr Maj (Kronika Pawłowska)

Biogram

Czesław Wala urodził się 23 października 1936 r. w Rudniku nad Sanem. Pierwsze trzy klasy zaliczył w wiejskiej szkole w Stróży, sąsiadującej z Rudnikiem, pozostałe w samym Rudniku. Chodził do miejscowego Liceum Ogólnokształcącego. Po skończeniu liceum przez rok pracował w ówczesnym Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Rudniku, w gospodarce komunalnej. Wstąpił do sandomierskiego Wyższego Seminarium Duchownego. W 1964 r. przyjął święcenia kapłańskie z rąk sługi Bożego bp. Piotra Gołębiowskiego. Po święceniach do 1967 r. pracował jako wikariusz w parafii Sławno koło Opoczna. Już tam organizował dla młodych grupy teatralne. Obserwowany przez służby komunistyczne został ukarany grzywną za wystawienie jasełek.
Od czerwca 1967 r. był wikariuszem w parafii Krynki koło Starachowic. Od tamtego czasu był duszpasterzem głuchoniemych. Wtedy zorganizował punkt katechetyczny w Kałkowie, w gospodarczej szopie, zalążek przyszłej parafii, a potem sanktuarium. 14 czerwca 1971 r. została poświęcona kaplica pw. bł. Maksymiliana Marii Kolbego. Przez wiele lat wystawiał (grane do dziś) Misterium Męki Pańskiej i prowadził teatr parafialny.

Po wieloletnim sprzeciwie władz komunistycznych parafia została erygowana 1 października 1981 roku. Po wprowadzeniu stanu wojennego ks. Wala organizował w Kałkowie sobotnie czuwania modlitewne w intencji ojczyzny. Na plebanii ukrywał działaczy zdelegalizowanej Solidarności. Utrzymywał bliskie kontakty z ks. Kazimierzem Jancarzem.

W 1983 roku, pomimo przeszkód ze strony władz, rozpoczął budowę kościoła pw. Matki Bożej Bolesnej, z kopią łaskami słynącego wizerunku z Lichenia. Obok kościoła rosły liczne obiekty, z domami pielgrzymów, Golgotą, Panoramą Świętokrzyską i drogą krzyżową. Przy sanktuarium powstała Wioska Dzieci Niepełnosprawnych, Dom Ludzi Starszych im. Sue Ryder, stacjonarne hospicjum, Warsztaty Terapii Zajęciowej, a w Rudniku nad Sanem – sierociniec oraz dom dziecka.

W 2004 r. bp Zygmunt Zimowski ustanowił w Kałkowie-Godowie sanktuarium diecezjalne. Jednym z najważniejszych wydarzeń w historii świątyni była koronacja obrazu Matki Bożej papieskimi koronami. Zostały pobłogosławione przez Benedykta XVI. Uroczystość koronacji odbyła się 15 września 2007 r. pod przewodnictwem prymasa Polski kard. Józefa Glempa z udziałem około 30 tys. wiernych.

Po przejściu na emeryturę ostatnie lata swojego życia ks. Wala spędził w domu w Rudniku nad Sanem.

Wśród przyznanych ks. Wali odznaczeń jest m.in. Order Uśmiechu, nagroda Viventi Caritate – Żyjącemu Miłością, a także przyznany w 2018 r. przez prezydenta Andrzeja Dudę Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski oraz nagroda IPN – Kustosza Pamięci Narodowej.

Biogram – Źródło: Gość Niedzielny 23/2020

Msza pogrzebowa – 6 czerwca
Fot. Piotr Maj, Jarosław Zapała / Kronika Pawłowska

 

Jaka jest Twoja reakcja?

Wow!
0
Super!
0
Lubię to!
2
Smutne!
1
Wrr!
0

Może Ci się również spodobać

Dodaj komentarz