„Gorzkie żale przybywajcie…” – o nabożeństwie wpisanym w polską duchowość
Trudno wyobrazić sobie okres Wielkiego Postu, bez nabożeństwa gorzkich żali. Powstałe przeszło 300 lat temu, gromadzą wiernych w kościołach na śpiewnym rozważaniu Męki Pańskiej.
Korzenie Gorzkich żali wywodzą się ze średniowiecznych pieśni o Męce Pańskiej, dialogów pasyjnych oraz misteriów zwanych miracula. Były to odgrywane w kościołach widowiska, nawiązujące do Męki Pańskiej. W obrzędach tych uczestniczyli biczownicy zwani kapnikami, których nazwa pochodzi od kap, czyli płaszczy, którymi się okrywali. „Kapnicy byli to ludzie różnego stanu, którzy biczowali się z pobudek religijnych (pokuta) lub z nakazu spowiednika. Podczas procesji w Wielki Piątek kapnicy nosili krzyże i biczowali się, co było elementem widowiskowym, przyciągającym uwagę wiernych. Występowali w kapturach na głowach, które zasłaniały twarz, często przepasani sznurem lub rzemieniem”. Pomimo, iż ich udział dodawał dramaturgii i wzmagał przeżywane doznania, misteria pasyjne zaczęły zanikać. Zastąpiły je nabożeństwa wzorowane na jutrzni brewiarzowej.
Pieśni o Męce Pańskiej aż do schyłku średniowiecza śpiewane były po łacinie. Najstarszy znany polski utwór o tej tematyce pochodzi z XV w. i jest autorstwa Władysława z Gielniowa – „Żołtarz Jezusów czyli piętnaście rozmyślań o Bożym umęczeniu”, wydany w 1488 roku.
Gorzkie żale to nabożeństwo pasyjne, powstałe w Polsce na początku XVIII w. Pierwsze wykonanie odbyło się 13 marca 1707 r. w kościele św. Krzyża w Warszawie, któremu przewodniczył ksiądz Wawrzyniec Stanisław Benik ze Zgromadzenia Misji oraz Bractwa św. Rocha. W tym też roku wspomniany ksiądz wydał drukiem „Gorzkie żale”. Ksiądz Benik, wraz z braćmi zakonnymi, starali się ułożyć nowe pieśni, które byłyby bardziej zrozumiałe dla współcześnie mu żyjących, ponieważ tłumaczenia z łaciny okazały się niejasne. Nabożeństwo to miało pogłębić przeżywanie Wielkiego Postu. Pierwotnie jego tytuł brzmiał „Snopek mirry z Ogrodu Gethsemańskiego”. „Cały tekst powstał w duchu barokowym, pełnym dramatyzmu i emocjonalnego rozmyślania o cierpieniu Chrystusa oraz bólu Matki Bożej. Nabożeństwu towarzyszyło kazanie pasyjne, które przyciągało tłumy mieszkańców. W dawnych czasach często po śpiewach odbywała się procesja z zapalonymi świecami wokół kościoła, a całość kończyła się błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem”.
Wspomniane nabożeństwo mówi o Męce i śmierci Pana Jezusa. Oparte jest ono na motywach Jutrzni. Oznacza to, iż tworząc wspomniany cykl pieśni, autor wzorował się na liturgii godzin, czyli modlitwie porannej zwanej Jutrznią, zawierającą hymn, psalmy oraz pasyjne motywy cierpienia Chrystusa. Oto główne elementy wskazujące na to podobieństwo do Jutrzni: „Gorzkie Żale składają się z trzech części, z których każda ma stały układ przypominający liturgiczną strukturę: Zachęta (Pobudka), Hymn, Lament duszy nad cierpiącym Jezusem, Rozmowa duszy z Matką Bolesną oraz antyfona „Któryś za nas cierpiał rany”. Podobnie jak jutrznia często zawierała psalmy pokutne i lamentacje, Gorzkie Żale skupiają się na rozważaniu męki Chrystusa w tonie skruchy, żalu i współczucia (lament duszy). Część „Rozmowa duszy z Matką Bolesną” jest odpowiednikiem benedyktyńskiej tradycji rozważania boleści Maryi w kontekście pasyjnym. Zamiast porannych psalmów chwalących Boga za nowy dzień, śpiewane są teksty pasyjne, skupiające się na Ogrójcu, sądzie u Piłata, drodze krzyżowej i ukrzyżowaniu”.
Oryginalny tekst na przestrzeni wieków nie uległ większym zmianom. Nadmienić jednak należy, iż XX wiek przyniósł pewne modyfikacje. Najprawdopodobniej były to lata 30-te. W książeczce do nabożeństwa z roku 1927, należącej mojej babci Marianny Bednarczyk, znalazłam jeszcze autentyczny tekst Gorzkich żali. Prócz niżej wyszczególnionych, zamian, pewne fragmenty tekstu zostały usunięte szczególnie w części drugiej, co nieco „złagodziło” przedstawiony obraz Męki Pańskiej.
Tekst z 1707
Bije, popycha, żyd nieposkromiony, / Nielitościwie z tej i z owej strony.
Jezu! na zabicie okrutne, / Cichy Baranku od żydów szukany.
Jezu! od żydostwa niewinnie, / Jako łotr godzien śmierci obwołany.
Jezu! z najgrawania od żydów, / Na pośmiewisko purpurą odziany.
Tekst współczesny
Bije, popycha tłum nieposkromiony, / Nielitościwie z tej i z owej strony.
Jezu! na zabicie okrutne, / Cichy Baranku od wrogów szukany.
Jezu! od pospólstwa niewinnie, / Jako łotr godzien śmierci obwołany.
Jezu! od żołnierzy niegodnie, / Na pośmiewisko purpurą odziany.
Nasuwa się pytanie, czy ten zabieg był potrzebny? Niewątpliwie wpływ na to miały panujące nastroje antysemickie. Śpiewane w okresie Wielkiego Postu słowa, mówiące, iż wszystkiemu winni są Żydzi, mogły stać się iskrą zapalną, dla gorliwych chrześcijan, podżeganych przez antysemitów. Sformułowania mówiące o „bogobójstwie” , znacząco wpłynęły na „Kościół katolicki po II Soborze Watykańskim II (deklaracja Nostra aetate) kładąc nacisk na dialog chrześcijańsko-żydowski i zmianę podejścia do judaizmu. Zaczęto odchodzić od interpretacji Męki Pańskiej, która winiła naród żydowski za śmierć Jezusa”.
Przedstawienie Żydów, jako „ludu wiarołomnego” w starych tekstach, utrwalał negatywny stereotyp, dlatego nie tylko tekst „Gorzkich żali” został zmieniony, ale również Wielkopiątkowa modlitwa za Żydów. Co do „Gorzkich żali”, to zawsze znajdą się zwolennicy oraz przeciwnicy zmiany oryginalnego tekstu. Być może są jeszcze w Polsce miejsca, gdzie z racji tradycji wykonuje się je w sposób autentyczny. Szczególnie mam na myśli wsie, gdzie dawny przekaz ustny jest tym wiodącym. Zwróćmy uwagę, iż często będąc w kościele, tekst wyświetlanej pieśni różni się od tego, który mamy zakorzeniony w pamięci. Odchodzą starsi ludzie, którzy kultywowali tradycję z dziada, pradziada.
Pisząc ten artykuł pomyślałam, iż przedstawię Państwu również inne dzieło, anonimowego poety z okresu średniowiecza – „Lament świętokrzyski” („Żale Matki Boskiej pod Krzyżem”), którego rękopis odnaleziono w bibliotece klasztoru na Św. Krzyżu. Ma on 38 wersów, tworząc 8 zwrotek. Jest to monolog Matki Bożej stojącej u stóp krzyża. Najprawdopodobniej utwór ten przeznaczony był do śpiewnej recytacji podczas wielkopiątkowego nabożeństwa.
Posłuchajcie, bracia miła, / Kcęć wam skorżyć krwawą głowę; / Usłyszycie moj zamętek, / Jen mi się zstał w Wielki Piątek.
Pożałuj mię, stary, młody, / Boć mi przyszły krwawe gody: / Jednegociem Syna miała / I tegociem ożalała.
Zamęt ciężki dostał się mie, ubogiej żenie, / Widzęć rozkrwawione me miłe narodzenie;
Ciężka moja chwila, krwawa godzina, / Widzęć niewiernego Żydowina, / Iż on bije, męczy mego miłego Syna.[…]
Nie mam ani będę mieć jinego, / Jedno ciebie, Synu, na krzyżu rozbitego.
„Utwór przedstawia Maryję opisującą mękę Chrystusa, jej próby ulżenia mu w cierpieniu oraz rozmowy z Jezusem, a także z Archaniołem Gabryjelem, któremu wyrzuca niedotrzymanie obietnicy szczęścia”. Jak widzimy w utworze tym Żyd wymieniony jest jako ten, który znieważa Jezusa. Utwór ten jest uznawany za jeden z najcenniejszych zabytków literatury średniowiecznej. Pewnie z racji swojej rangi, jak też i nie ukrywajmy słabej znajomości utworu, nikomu nie przyszło by do głowy zmieniać jego tekst, ukazujący oryginalny obraz tego, jak postrzegano przedstawione w utworze wydarzenie w średniowieczu.
Dzięki księżom misjonarzom i akceptacji Stolicy Apostolskiej, „Gorzkie żale” szybko zyskały popularność, stając się nieodłącznym elementem polskiej kultury. Dzięki zawartym archaizmom, łączą przeszłość z teraźniejszością. Ta wielkopostna tradycja przetrwała zabory, wojny i komunizm, zachowując swój polski charakter i niepowtarzalność w skali Europy.
Z okazji Świąt Wielkiej Nocy, pragnę złożyć Państwu życzenia, jakimi posługiwano się kiedyś w dawnym kieleckim: „Na to Boże Zmartwychwstanie, niechaj radość u was stanie. Zdrowia, szczęścia, chleba dosyć, o to Pana Boga prosić.”

















